Zieloni z Mokrzeszowa świętują 80 lat i wracają do okręgówki

Zieloni z Mokrzeszowa świętują 80 lat i wracają do okręgówki

FOT. UG Świdnica

W Mokrzeszowie świętowano jubileusz, który dla małej miejscowości znaczy więcej niż sama rocznica. LKS Zieloni ma za sobą osiem dekad pracy, awansów, kryzysów i ludzi, którzy nie pozwolili mu zniknąć z boiskowej mapy regionu. Podczas niedzielnych obchodów przypomniano początki sięgające powojennych lat, kolarzy, piłkarzy i działaczy, którzy budowali tę historię krok po kroku. Dziś dopisuje się do niej kolejny ważny rozdział – Zieloni znów grają w lidze okręgowej.

  • Powojenny start, który szybko nadał klubowi własny rytm
  • Beker, Lech i sekcje, które wyprowadziły Mokrzeszów poza piłkarskie ramy
  • Kryzys nie zamknął historii Zielonych

Powojenny start, który szybko nadał klubowi własny rytm

Ludowe zespoły sportowe były po wojnie czymś więcej niż tylko miejscem gry. Na ziemi świdnickiej pomagały ludziom wracać do normalności, a w Mokrzeszowie właśnie tak zaczęła się historia Zielonych. Klub powstał w lipcu 1946 roku, a wśród pierwszych organizatorów sportowego życia wsi byli m.in. Stanisław Owoc, Franciszek Kułakowski, Zygmunt Węgłowski, Stanisław Jasiński i Tadeusz Adamczyk.

Piłkarska drużyna rozwijała się zaskakująco szybko. Już w 1948 roku awansowała do klasy D, a niedługo potem do klasy C. Pierwszy naprawdę wyraźny sukces przyszedł w 1958 roku, gdy Zieloni wywalczyli klasę B. Dla wiejskiego klubu tamtych lat był to wynik, który budził uznanie daleko poza Mokrzeszowem.

Beker, Lech i sekcje, które wyprowadziły Mokrzeszów poza piłkarskie ramy

Na przełomie lat 50. i 60. klub zaczął żyć nie tylko futbolem. Pojawiła się sekcja kolarska, a obok niej kolejne sporty: lekkoatletyka, strzelectwo, szachy i tenis stołowy. Wśród nazwisk, które najmocniej zapisały się w tamtym czasie, wyróżniał się Józef Beker. Startował na igrzyskach w Tokio w 1964 roku, dobrze radził sobie w Wyścigu Pokoju, a w 1963 roku wygrał Wyścig Dookoła Polski. To on jako pierwszy z zawodników LZS sięgnął po etap w Wyścigu Pokoju w Zielonej Górze . W środowisku sportowym mówiono o nim „Casanova z Mokrzeszowa”.

W tym samym okresie ważną postacią był także Ryszard Lech, prowadzący sekcję lekkoatletyczną, a później jeden z najważniejszych działaczy LZS na Dolnym Śląsku. Dzięki szerokiej działalności i wynikom osiąganym na spartakiadach oraz zawodach wojewódzkich Mokrzeszów został wyróżniony przez Radę Wojewódzką we Wrocławiu . To był sygnał, że niewielki klub potrafił wyjść daleko poza własne boisko.

Kryzys nie zamknął historii Zielonych

Najmocniejszy sportowy rozbłysk przyszedł w 1969 roku, kiedy piłkarze wygrali rozgrywki o Puchar Związku Zawodowego Pracowników Rolnictwa najpierw w powiecie świdnickim, a potem na szczeblu wojewódzkim. Dobra passa doprowadziła do rywalizacji centralnej. Rok później klub dostał nowy zarząd, a obok pierwszej drużyny zgłoszono także juniorów i trampkarzy. Efekt? Awans do klasy A i lata walki w czołówce tabeli.

Potem przyszły trudniejsze czasy. W latach 80. klub mocno ucierpiał, a wraz z nim zgasły niektóre sekcje i zespoły młodzieżowe. Z zarządu niewiele zostało, a ciężar prowadzenia drużyny wziął na siebie Tadeusz Śliwakowski. Przez dłuższy czas łączył kilka funkcji naraz i to właśnie dzięki takiej determinacji Zieloni nie zniknęli z rozgrywek.

Później przyszła odbudowa, fuzja z Victorią Świebodzice i powrót do klasy A. W 2000 roku podczas walnego zebrania zapadła decyzja o awansie do klasy okręgowej. Wtedy rozpoczęto także porządkowanie stadionu, a przy pracach społecznych codziennie pojawiało się 15–20 osób. To ważny szczegół, bo pokazuje, że ten klub nigdy nie opierał się wyłącznie na wyniku z boiska.

Dziś historia zatoczyła pełne koło. W obecnym sezonie Zieloni Mokrzeszów wywalczyli awans do ligi okręgowej, a podczas jubileuszu 80-lecia w obchodach uczestniczyli zastępca wójta gminy Świdnica Tadeusz Szarwaryn oraz dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji. Przedstawiciele gminy podkreślali wieloletnią pracę klubu na rzecz sportu i wychowania kolejnych pokoleń zawodników.

„Kierujemy słowa uznania za wieloletnią pracę na rzecz rozwoju sportu, wychowania kolejnych pokoleń zawodników i promowania aktywności fizycznej” – zaznaczono w wystąpieniu przedstawicieli gminy Świdnica.

To jubileusz, który nie jest tylko wspomnieniem. Dla Mokrzeszowa oznacza ciągłość, dla zawodników – sportową ambicję, a dla całej gminy – dowód, że nawet niewielki klub może przez osiem dekad trzymać wysoki poziom zaangażowania.

na podstawie: Gmina Świdnica.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UG Świdnica). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.