Morawa rozpoczęła sezon WKKW od mocnego uderzenia i zagranicznych podium

Morawa rozpoczęła sezon WKKW od mocnego uderzenia i zagranicznych podium

Na hipodromie w Morawie sezon WKKW 2026 ruszył od razu bez rozgrzewki. Przez trzy dni na trasie spotkali się zawodnicy z 21 krajów, a o wyniku znów przesądziła niedzielna próba terenowa, która w Strzegomiu potrafi ustawić cały konkurs. Emocji nie brakowało zwłaszcza w najtrudniejszych klasach, gdzie każdy błąd kosztował miejsca w czołówce.

  • Niedzielna próba terenowa znów zdecydowała o wszystkim
  • Polacy w czołówce, choć podium tym razem pozostało poza zasięgiem
  • Strzegomskie cykle już mają pierwszych liderów

Niedzielna próba terenowa znów zdecydowała o wszystkim

To właśnie cross-country, czyli wymagająca trasa terenowa, przyniosła w Morawie najważniejsze rozstrzygnięcia. W najważniejszym konkursie CCI4*-S najlepsza okazała się Australijka Olivia Barton na APH Sodoku, która zakończyła rywalizację z wynikiem 38,3 pkt karnych.

Za jej plecami finiszowali:

  • Felix Etzel z Niemiec na TSF Polartanz – 41,1 pkt,
  • Samantha Lissington z Nowej Zelandii na Ricker Ridge Sooty GNZ – 41,3 pkt.

W tej samej klasie najlepiej z polskich par wypadli Katarzyna Brandys i Sel Oscar, którzy zajęli 10. miejsce. Dla gospodarzy i kibiców ze Strzegomia to ważny sygnał, bo w konkurencji tej rangi każdy solidny przejazd liczy się podwójnie.

W CCI3*-S zwyciężyła Merel Blom-Hulsman z Holandii na Checkpoint 46. Najlepszy polski duet w tej klasie, Paweł Warszawski i Cagliostro PKZ, zakończył zmagania na 11. pozycji.

Polacy w czołówce, choć podium tym razem pozostało poza zasięgiem

W niższej klasie CCI2*-S rywalizacja również miała mocny międzynarodowy rytm. Anna Siemer z Niemiec była tu bezkonkurencyjna i zajęła dwa pierwsze miejsca – na klaczy Kiss Me oraz na ogierze Sturmpfeil. Najlepszą polską parą została Karolina Miś i Go Jack, którzy uplasowali się na 5. miejscu.

To pokazuje, że Morawa ponownie przyciągnęła szerokie, mocne stawki, a polscy zawodnicy nie ginęli w tle zagranicznych nazwisk. Wśród ponad 270 par startujących w zawodach krajowe ekipy utrzymywały się blisko ścisłej czołówki, a sam układ rywalizacji był typowy dla WKKW – najpierw precyzja, potem skoki, na końcu teren, gdzie kończy się kalkulacja, a zaczyna prawdziwa walka z trasą i zmęczeniem.

Strzegomskie cykle już mają pierwszych liderów

Strzegom Spring Open był nie tylko otwarciem sezonu, lecz także początkiem punktacji w dwóch lokalnych cyklach. Po pierwszych zawodach w DCU Strzegom Tour, którego pula nagród wynosi 10 tysięcy euro, na czele są Merel Blom-Hulsman i Anna Siemer.

W Strzegom Rising Stars Tour po dwa pierwsze miejsca ex aequo zajmują Lena Tyczynko oraz Henriette Hübner. To właśnie takie zestawienie pokazuje, że morawski hipodrom znów stał się miejscem, gdzie spotykają się doświadczenie, sportowa presja i młodsze talenty, które chcą się przebić wyżej.

Zawodnicy wrócą do Morawy już podczas kolejnej odsłony cyklu – Strzegom Spring Open II, zaplanowanej na 23–26 kwietnia. Po takim otwarciu można się spodziewać, że o spokojnym weekendzie na hipodromie nie będzie mowy.

na podstawie: Gmina Strzegom.