Dni Żarowa przyniosły tłumy pod scenę i gest, który został na dłużej

Dni Żarowa przyniosły tłumy pod scenę i gest, który został na dłużej

Najpierw przyszli po wyróżnienia, a chwilę później ustawili się już pod sceną. Podczas Dni Żarowa targowisko miejskie i okolice wypełniły się ludźmi, których połączyły muzyka, sport i zwykła chęć wspólnego świętowania. W programie znalazły się koncerty, rodzinny piknik i symboliczny dąb posadzony razem z partnerami z Czech i Węgier. To był weekend, który dał Żarowowi dużo energii i kilka mocnych, zapamiętywalnych scen.

  • Uroczysta sesja otworzyła święto i wyróżniła zasłużonych mieszkańców
  • Wieczór pod sceną rozgrzały koncerty i dyskoteka pod gwiazdami
  • Dąb przyjaźni i rodzinny piknik domknęły żarowskie święto

Uroczysta sesja otworzyła święto i wyróżniła zasłużonych mieszkańców

Tegoroczne obchody rozpoczęły się od uroczystej sesji Rady Miejskiej. W jej trakcie wręczono odznaczenie Złoty Dąb osobom zasłużonym dla Żarowa, a także nagrodzono najlepszych sportowców. Ten oficjalny początek nadał całemu świętu spokojny, podniosły ton, zanim w centrum wydarzeń pojawiła się już muzyka i sceniczny gwar.

Chwilę później na targowisku miejskim publiczność przywitała Żarowska Orkiestra Dęta. Po niej wystąpili lokalni artyści oraz dzieci i młodzież ze szkół, pokazując, że Dni Żarowa nie opierają się wyłącznie na wielkich nazwiskach. To właśnie te krótsze występy budowały klimat pierwszego dnia – bardziej sąsiedzki, bliski i dobrze osadzony w miejskim rytmie.

Wieczór pod sceną rozgrzały koncerty i dyskoteka pod gwiazdami

Największy tłok pojawił się wtedy, gdy na scenie zaczęły się koncerty z wyraźnie mocniejszym brzmieniem. Publiczność bawiła się przy ADHD, Kubańczyku i Blonsky, a na scenie pojawiła się także Martyna Baranowska, mieszkanka gminy, która zaprezentowała własne piosenki. W takiej mieszance lokalności i popularnych nazwisk łatwo było poczuć, że organizatorzy celowali zarówno w młodszych uczestników, jak i tych, którzy przyszli po prostu posłuchać dobrej muzyki.

Wieczór nabierał tempa z każdym kolejnym występem. Kubańczyk i Blonsky przyciągnęli liczną grupę młodych fanów, a ich koncerty miały wyraźny, mocny puls. Zwieńczeniem zabawy była dyskoteka pod gwiazdami, która przeciągnęła świętowanie jeszcze dalej poza sam program sceniczny.

Dąb przyjaźni i rodzinny piknik domknęły żarowskie święto

Jednym z najbardziej symbolicznych momentów była wspólna akcja sadzenia dębu. Burmistrz Przemysław Sikora zrobił to razem z przedstawicielami miast partnerskich z Nymburka i Ujfeherto, a w wydarzeniu uczestniczyli także zastępca burmistrza Kamil Nieradka, przewodniczący Rady Miejskiej Marcin Perzyński oraz radni Iwona Nieradka i Piotr Zadrożny. Dąb, wpisany w herb gminy, ma tu znaczenie większe niż ozdobne – ma przypominać o trwałości relacji i wspólnych korzeniach.

Na bardziej rodzinny ton postawiło Bajkowe Przedszkole w Żarowie, które zaprosiło dzieci i rodziców na piknik z występami, jedzeniem, zabawami i loterią fantową. Obok sceny pojawiły się też zwierzęta: króliki, osiołki i świnki morskie, co dla najmłodszych było jedną z największych atrakcji dnia. Później scenę przejęła AGBE, a finał należał do Zenona Martyniuka, który porwał publiczność do wspólnego śpiewania największych przebojów disco polo.

Całość przygotowało Gminne Centrum Kultury i Sportu w Żarowie. To ono spięło w jedną całość oficjalne wyróżnienia, rodzinne atrakcje i koncertowy rozmach. I właśnie dlatego tegoroczne Dni Żarowa zapisały się jako święto, które miało zarówno serce, jak i dobrą, głośną oprawę.

na podstawie: Gmina Żarów.