Staw w Grodziszczu odzyskał blask. Koniec prac przy zielonym zakątku gminy

Staw w Grodziszczu odzyskał blask. Koniec prac przy zielonym zakątku gminy

FOT. Gmina Świdnica

Woda lustrzana, alejki wydeptane, budki lęgowe czekają na pierwszych lokatorów – w Grodziszczu skończyło się odmulanie i oczyszczanie. Za 320 tysięcy złotych powstał tu kawałek przyjaznej natury, który mieszkańcy gminy Świdnica mogą już zacząć testować.

  • Z betonu w zieleń, z zaniedbania w przestrzeń do życia
  • Pieniądze z Brukseli, efekt na miejscu

Z betonu w zieleń, z zaniedbania w przestrzeń do życia

Teren w Grodziszczu zmienił się nie do poznania. Ekipy Sebastiana Ankusa – bo to ta firma wygrała przetarg – przeszły przez stawy z łopatami, kosami i sprzętem ciężkim. Odmulenie to słowo-klucz: pod warstwą lat osadów woda odzyskała głębokość, a przy brzegach zaczęło się dziać.

Powstały alejki spacerowe, pojawiły się ławki, nowe nasadzenia i trawniki. Nie zapomniano o drobnych stworzeniach: zamontowano budki lęgowe dla ptaków oraz schronienia dla jeży. To szczegół, który świadczy o zmianie myślenia – z betonowej estetyki ku ekosystemowi, gdzie człowiek jest gościem, nie jedynym użytkownikiem.

Pieniądze z Brukseli, efekt na miejscu

Całość kosztowała 320 tysięcy złotych, ale Grodziszcze to tylko jeden z trzech punktów na mapie. Gmina Świdnica wyciągnęła z Funduszy Europejskich i budżetu państwa ponad 1,5 miliona złotych dofinansowania na projekt wart niemal 2,2 miliona. Pozostałe dwa odcinki – Burkatów i Gogołów – dopiszą do tego łącznie 2,79 hektara odnowionej zieleni.

Co z tego wynika praktycznie? Lepsza retencja deszczówki, więcej miejsc, gdzie przyroda może się odbudować, i przestrzeń, do której nie trzeba jechać autem. Wystarczy wyjść z domu.

na podstawie: UG Świdnica.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Świdnica). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.