Miłość w kilku odcieniach - wieczór z poezją Pluszczewskiego w Świdnicy

2 min czytania
Miłość w kilku odcieniach - wieczór z poezją Pluszczewskiego w Świdnicy

FOT. Biblioteka w Świdnicy

W 23 marca 2026 roku w Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Cypriana Kamila Norwida w Świdnicy poezja dostała dokładnie tyle miejsca, ile potrzebuje, żeby wybrzmieć: spokojną salę, uważną publiczność i autora, który nie ucieka od emocji. Artur Robert Pluszczewski wrócił z tomikiem „Wykuta w płomieniach” i zaprosił mieszkańców na spotkanie z miłością pokazaną bez uproszczeń - raz delikatną, raz niepokojącą, raz bardzo osobistą. 📚

  • “Wykuta w płomieniach” - tomik, w którym miłość ma kilka temperatur
  • Ilustracje, pytania i ten rodzaj rozmowy, który buduje bliskość
  • Świdnicki autor wraca do miasta z kolejną literacką historią

“Wykuta w płomieniach” - tomik, w którym miłość ma kilka temperatur

Nowy zbiór wierszy Pluszczewskiego powstał dzięki stypendium w dziedzinie kultury przyznanemu przez Prezydent Miasta Świdnicy Beatę Moskal-Słaniewską w 2025 roku. To ważny kontekst, bo widać, że nie chodzi tu o przypadkowy literacki przystanek, ale o projekt, który dojrzewał w mieście i dla miasta.

Spotkanie prowadziła Anna Podbielska, która poprowadziła rozmowę przez najważniejszy temat tomiku - miłość w wielu odsłonach. Publiczność dostała nie tylko opowieść o książce, ale też możliwość wejścia w jej rytm przez interpretacje wybranych utworów. Z dużym wyczuciem przeczytał je Mariusz Kozłowski, a sala mogła skupić się na tym, co w poezji najciekawsze: na pauzach, napięciach i obrazach, które zostają w głowie na dłużej. 🔥

Ilustracje, pytania i ten rodzaj rozmowy, który buduje bliskość

Wieczór nie skończył się na samych wierszach. Uczestnicy obejrzeli też wystawę ilustracji Iwony Machoń-Pluszczewskiej, przygotowaną jako artystyczne dopełnienie tomiku. Taki zestaw działa podwójnie - tekst i obraz nie konkurują ze sobą, tylko wzmacniają wrażenie, że „Wykuta w płomieniach” jest książką pomyślaną jako całość, nie tylko zbiór pojedynczych utworów. 🎨

Był też czas na pytania z sali, kierowane zarówno do poety, jak i do ilustratorki. To właśnie ten moment zwykle zdradza najwięcej - że poezja nie kończy się na stronie, ale zaczyna żyć dopiero wtedy, gdy ktoś chce o nią dopytać, porównać własne odczytanie, sprawdzić, skąd biorą się obrazy i emocje.

Świdnicki autor wraca do miasta z kolejną literacką historią

Artur Robert Pluszczewski, urodzony w 1967 roku w Sulęcinie, od lat jest związany ze Świdnicą. Ukończył Społeczną Akademię Nauk w Łodzi na kierunkach pedagogika i zarządzanie, a w jego dorobku są już zarówno tomiki poetyckie, jak i proza, publikacje w antologiach oraz czasopismach. Należy też do Świdnickiego Stowarzyszenia Literackiego „Logos”, co tylko potwierdza, że lokalna scena literacka ma tu bardzo konkretną twarz i nazwisko.

Takie spotkania nie dzieją się przypadkiem. Budują wspólnotę wokół słowa, a przy okazji przypominają, że w Świdnicy poezja nadal potrafi ściągnąć ludzi z różnych światów do jednego stołu.

na podstawie: Biblioteka w Świdnicy.

Autor: krystian