Policja stawia twardy próg - nie każdy przejdzie pierwszy test

Policja stawia twardy próg - nie każdy przejdzie pierwszy test

Zanim kandydat trafi do służby, Policja od razu odsiewa osoby bez polskiego obywatelstwa, czystej kartoteki i odpowiedniej odporności. Lista wymagań nie zostawia dużego pola manewru - chodzi o prawa publiczne, wykształcenie, sprawność i nieposzlakowaną opinię.

Jak podaje Policja, do naboru nie wystarczy samo zainteresowanie mundurem. Kandydat musi mieć polskie obywatelstwo, korzystać z pełni praw publicznych i nie może być prawomocnie skazany za przestępstwo ani przestępstwo skarbowe. W praktyce oznacza to, że każda poważniejsza kolizja z prawem zamyka drogę jeszcze przed startem.

Wymagane jest także co najmniej wykształcenie średnie lub średnie branżowe. To jednak dopiero początek. Policja sprawdza też, czy kandydat ma zdolność fizyczną i psychiczną do służby w formacjach uzbrojonych podległych szczególnej dyscyplinie służbowej.

Do tego dochodzi obowiązek dawania rękojmi zachowania tajemnicy zgodnie z przepisami o ochronie informacji niejawnych. Osoba ubiegająca się o przyjęcie do służby musi mieć również uregulowany stosunek do służby wojskowej, jeśli podlega kwalifikacji wojskowej, a także posiadać nieposzlakowaną opinię.

To filtr bez litości - Policja od razu odcina przypadkowych chętnych i zostawia tylko tych, którzy spełniają warunki formalne, mają czystą przeszłość i są gotowi udźwignąć ciężar tej służby.

na podstawie: KPP Świdnica.