Trzy dekady spotkań i wyjazdów. Klub Seniora w Bystrzycy Górnej świętuje

FOT. Gmina Świdnica
W Bystrzycy Górnej jubileusz miał ciepło domowego stołu i energię sceny, na której nikt nie udawał, że czas stoi w miejscu. Klub Seniora od 30 lat pokazuje, że dojrzałość potrafi iść w parze z ruchem, ciekawością świata i potrzebą bycia razem. Podczas świętowania pojawili się samorządowcy, przyjaciele organizacji i goście z zaprzyjaźnionych środowisk, a najwięcej mówiono o tym, jak z codziennych spotkań rodzi się trwała więź.
- Trzy dekady, które zaczęły się od potrzeby bycia razem
- Na jubileuszu zabrzmiały głosy uznania i sceniczne popisy
- Świetlica, kronika i kontakty, które trzymają rytm klubu
Trzy dekady, które zaczęły się od potrzeby bycia razem
Historia klubu nie zaczęła się od wielkich planów, lecz od zwykłej potrzeby ludzi, którzy po zmianach społecznych i zawodowych szukali dla siebie nowego miejsca. Po likwidacji zakładu „Bystrzycki Metal-Plast” i wraz z przechodzeniem wielu osób na emeryturę zrodziła się inicjatywa, która okazała się czymś więcej niż tylko towarzyskim kołem zainteresowań. Zapisano ją 12 kwietnia 1996 roku i od tamtej chwili klub działa bez przerwy.
Pierwsze spotkanie w Wiejskim Domu Kultury przyciągnęło aż 128 osób. 72 z nich od razu zadeklarowały chęć wstąpienia do organizacji. To był moment przełomowy. Wtedy wybrano pierwszy zarząd, a na jego czele stanęła Adela Somala. Później klubem kierował Stanisław Bętkowski, przez wiele lat ster przejął Stanisław Kraiński, a obecnie przewodniczy mu Eufemia Stankiewicz.
Dziś to najstarsza tego typu organizacja w gminie Świdnica. I właśnie w tym kryje się jej siła – nie w samej metryce, lecz w ciągłości. Przez lata seniorzy z Bystrzycy Górnej nie dali się zamknąć w rytmie biernego odpoczynku. Tworzyli własną przestrzeń: z wyjazdami, warsztatami, kulturą i rozmową, która nie kończy się po jednym spotkaniu.
Na jubileuszu zabrzmiały głosy uznania i sceniczne popisy
W sobotnie popołudnie klub świętował jubileusz w gronie zaproszonych gości. Przy stole i na sali pojawili się przedstawiciele samorządu oraz instytucji, z którymi organizacja współpracuje na co dzień. Byli wójt gminy Świdnica Bartłomiej Strózik, członkini zarządu powiatu świdnickiego Teresa Mazurek, przewodnicząca Rady Gminy Świdnica Beata Szyszka, sekretarz gminy Jadwiga Generowicz i radny Bronisław Dratwa.
Na scenie nie zabrakło wspomnień o tym, co przez trzy dekady składało się na codzienność klubu. Mówiono o wyjazdach, zajęciach artystycznych, spotkaniach i działaniach, które pozwalały utrzymać dobrą formę, ale też zwyczajnie być razem. Całość dopełniły dekoracje przygotowane własnymi siłami i domowe potrawy, którymi częstowano gości. W takich chwilach świetnie widać, że klub nie jest jedynie nazwą w rejestrze, ale żywą, ręcznie szytą wspólnotą.
Wójt Bartłomiej Strózik nie krył uznania dla tej aktywności.
„Senior to młody człowiek z większym doświadczeniem” – podkreślił, dziękując członkom klubu za zaangażowanie, pogodę ducha i lata pracy na rzecz innych.
Ta myśl wybrzmiała szczególnie mocno właśnie podczas jubileuszu. Bo tutaj wiek nie zamyka drzwi, lecz otwiera kolejne możliwości. Czasem spokojniejsze, czasem bardziej kameralne, ale wciąż potrzebne i wartościowe.
Do atmosfery święta dołożyły się występy artystyczne. Na scenie pojawili się gospodarze, ale też goście z zaprzyjaźnionych klubów oraz młode akrobatki z Acro Club Świdnica. Piosenki, scenki i pokaz sprawiły, że uroczystość nabrała lekkości. Na końcu był jeszcze tort i rozmowy, które zwykle zostają najdłużej w pamięci – te przy kubku kawy, między jednym wspomnieniem a drugim.
Świetlica, kronika i kontakty, które trzymają rytm klubu
Klub działa dziś w świetlicy wiejskiej i skupia 30 osób. Spotkania odbywają się dwa razy w miesiącu, więc rytm jest stały, przewidywalny i potrzebny. Dla wielu takich miejsc to właśnie regularność jest największą wartością – daje punkt odniesienia, porządkuje tydzień i pozwala nie wypaść z obiegu.
Organizacja współpracuje z innymi klubami seniora z terenu gminy, a przez lata utrzymywała także relacje z partnerami z Niemiec. Wspólne działania prowadzone są razem z Gminnym Ośrodkiem Kultury, Sportu i Rekreacji oraz Urzędem Gminy. To nie jest działalność wyłącznie towarzyska. W tle są wyjazdy, integracja, ruch, kultura i zwykła, codzienna aktywność, która trzyma ludzi blisko siebie.
Ważną częścią historii klubu jest też pamięć o tym, skąd przybyli mieszkańcy Bystrzycy Górnej po wojnie. Wielu z nich dotarło tu z różnych stron Polski i świata, a z czasem zaczęło tworzyć jedną wspólnotę, opartą na wymianie doświadczeń, tradycji i smaków. Tak rodziła się miejscowa tożsamość – nie z jednego wzoru, lecz z wielu opowieści i przyzwyczajeń, które z biegiem lat zaczęły ze sobą współbrzmieć.
Działalność klubu od początku zapisywana jest w kronice. To cichy, ale bardzo ważny świadek trzech dekad pracy. Dzięki temu łatwiej zobaczyć, jak z niewielkiej inicjatywy wyrosło miejsce, które wciąż przyciąga energią i daje seniorom coś bardzo prostego, a zarazem bezcennego – poczucie, że są potrzebni i wciąż mają wiele do zaoferowania.
na podstawie: Urząd Gminy w Świdnicy.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Świdnica). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Trzy dekady spotkań i wyjazdów. Klub Seniora w Bystrzycy Górnej świętuje

Złudna trzeźwość po imprezie - w Świdnicy czeka darmowy test

Weekend ruszył na drogach - świdniccy policjanci wydali pilny apel

Olo i Awa w Świdnicy - głos, ruch i zabawa w jednym spotkaniu

Telefon o zagrożonych pieniądzach - oszuści wciąż łowią na legendę

Morelove Opowieści w Świdnicy - kosmos, ekologia i małe ręce do wielkich spraw

Świdnicki urząd ostrzega po naruszeniu danych. Akta mogły trafić w niepowołane ręce

Egzotyczny wyjazd zaczyna się wcześniej niż lot. Profilaktyka robi różnicę

Pierwszy koncert na 9 gitar zagrali młodzi muzycy z Jaworzyny Śląskiej

Dzień Ziemi w Stanowicach bez ławek. Uczniowie uczyli się w ruchu

W Stanowicach książka dostała wsparcie od uczniów

Młodzi śpiewali o klimacie. Żarów wybrał ekologicznych laureatów

W Filii nr 1 sowa stała się pretekstem do wielkiej lekcji przyrody
![[PIŁKA RĘCZNA] I Liga Mężczyzn (Grupa B) – ENEA WKS Grunwald Poznań II – ŚKPR Świdnica 25:30. Świdniczanie wywożą cenne punkty z Poznania](/images/mecz/thumbnails/enea-wks-grunwald-poznan-ii-skpr-swidnica-24042026-2530.webp)
