174 młodych judoków i mistrz świata na macie w Strzegomiu. XXIV Memoriał Brzegowego przyciągnął czwórkę narodów

174 młodych judoków i mistrz świata na macie w Strzegomiu. XXIV Memoriał Brzegowego przyciągnął czwórkę narodów

Hala sportowa pękała w szwach. Na strzegomskich matach spotkały się dziecięce marzenia o medalach, wspomnienia legendy i obecność mistrza, który sam kiedyś stawał na podium świata. To nie był zwykły turniej – to było żywe świadectwo, że pamięć o człowieku, który zbudował tu coś z niczego, wciąż trenuje, walczy i wygrywa.


  • Danuta Brzegowy otworzyła turniej, który nigdy nie umiera
  • 245 walk i mistrz, który przyglądał się z boku
  • Pierwsze treningi w 1982 roku. Wspomnienia, które trenują dalej

Danuta Brzegowy otworzyła turniej, który nigdy nie umiera

Sobotnie popołudnie 30 maja należało do najmłodszych. 174 zawodników w wieku 7–12 lat z Polski, Czech, Niemiec i Ukrainy wypełniło halę Ośrodka Sportu i Rekreacji gwarem przygotowań, stukotem stóp na drewnianej podłodze i nerwowym oczekiwaniem. Ale zanim pierwszy rzut, pierwsza ippon, pierwsza łza radości lub rozczarowania – tradycja. Honorową gościnią i otwierającą XXIV edycję memoriału była Danuta Brzegowy, wdowa po Edwardzie Brzegowym, człowieku, który w latach, gdy judo w Polsce dopiero szukało swojego miejsca, stworzył w Strzegomiu ośrodek rozpoznawalny daleko poza granicami kraju.

Turniej nie jest tylko zawodami. To mechanizm pamięci – regularny, precyzyjny jak dobry uchwyt. Krzysztof Poterała, trener sekcji judo AKS Strzegom i współorganizator wydarzenia, nie ukrywa, że memoriał to celowe podtrzymywanie dziedzictwa:

„Nie jest ważne być lepszym niż ktoś, lecz ważne być lepszym niż wczoraj”.

Te słowa Jigoro Kano, twórcy judo, przewodzą strzegomskiej szkole od dekad. Poterała podkreśla, że zawody to kontynuacja dzieła Brzegowego – rywalizacja, ale też przekazywanie wartości, które legenda trenerska wpajał swoim podopiecznym.

245 walk i mistrz, który przyglądał się z boku

Na matach rozegrano 245 pojedynków. Sędziował Tomasz Kuczyński, a emocje – choć dziecięce – były autentyczne: determinacja w oczach, szczery smutek porażki, nieprzymuszona radość zwycięstwa. Fair play nie było hasłem z plakatu, tylko widoczną praktyką.

Ale dla młodych zawodników dodatkową motywacją była obecność Rafała Kubackiego. Dwukrotny mistrz świata w kategorii do 100 kg, zawodnik, który sam kiedyś był dzieckiem na podobnych matach, pojawił się jako wyjątkowy gość. Jego obecność – cichy, ale wyraźny przekaz: ta droga, którą dziś stawiacie pierwsze kroki, prowadziła kogoś aż na szczyt.

Pierwsze treningi w 1982 roku. Wspomnienia, które trenują dalej

Wśród obecnych znalazł się Józef Smoter – dziś trener, kiedyś zawodnik sekcji judo AKS Strzegom. Jego pierwsze treningi z Edwardem Brzegowym rozpoczęły się w 1982 roku. Smoter nie musi opowiadać długo – sam fakt jego obecności, rola, którą dziś pełni, to najlepsze świadectwo jakości szkółki, którą zbudował Brzegowy.

Organizatorzy – sekcja judo AKS Strzegom przy wsparciu Gminy Strzegom, OSR-u oraz Starostwa Powiatowego w Świdnicy – udowodnili po raz kolejny, że lokalna inicjatywa może przyciągać zawodników z czterech krajów i budować mosty, które przetrwają dekady.

na podstawie: Gmina Strzegom.