Śmieci zniknęły z jaworzyńskiego terenu – osadzeni zebrali 50 worków i gabaryty

FOT. Gmina Jaworzyna Śląska
Na jaworzyńskim terenie rekreacyjnym śmieci nie wyparowały same. W ruch poszli osadzeni z Aresztu Śledczego w Świdnicy oraz społecznik Waldemar Woźniak, a po ich pracy zostało 50 worków odpadów i spory stos większych rzeczy. Ta akcja była nie tylko sprzątaniem, ale też wyraźnym przypomnieniem, że wyrzucanie gabarytów obok pojemników kończy się brudem, dodatkowymi kosztami i karą.
- Tam, gdzie trafiają gabaryty, szybko rosną też koszty sprzątania
- Sobota przyniosła porządki i ważną lekcję dla osadzonych
- Dwa terminy w roku i PSZOK przy Świdnickiej dają prostą drogę dla odpadów problemowych
Tam, gdzie trafiają gabaryty, szybko rosną też koszty sprzątania
Do Urzędu Miejskiego w Jaworzynie Śląskiej regularnie trafiają sygnały o nielegalnym pozbywaniu się śmieci. Najczęściej problem zaczyna się przy tak zwanych gniazdach, czyli punktach segregacji, gdzie ktoś zostawia to, czego nie powinien: przedmioty wielkogabarytowe, gruz, sprzęt AGD albo odpady zielone. Zamiast porządku pojawia się dzikie wysypisko, a po nim konieczność sprzątania na koszt gminy.
Za wywóz odpadów z terenu gminy, zgodnie z umową, odpowiada Zakład Oczyszczania Miasta w Świdnicy. Gdy jednak śmieci lądują poza wyznaczonymi miejscami, wejść musi Zakład Usług Komunalnych, co uruchamia dodatkowe wydatki. To właśnie one odbijają się później na opłatach za odbiór odpadów. Za takie porzucanie śmieci grozi też grzywna, i to nawet do 5 tys. zł.
Wśród odpadów, których nie wolno wystawiać przy pojemnikach ani zostawiać w przypadkowych miejscach, są przede wszystkim:
- przedmioty wielkogabarytowe
- gruz
- sprzęt AGD
- odpady zielone
Sobota przyniosła porządki i ważną lekcję dla osadzonych
W sobotę, 14 marca, teren rekreacyjny w Jaworzynie Śląskiej został uporządkowany przez osadzonych odbywających karę w świdnickim areszcie. Pracowali w ramach zajęć kulturalnych i oświatowych, a razem z Waldemarem Woźniakiem zebrali 50 worków śmieci oraz większe odpady. Efekt był szybki i widoczny, ale równie ważny okazał się sam sens tej akcji.
„Dzięki temu mogli zrobić pożyteczny uczynek nie tylko dla środowiska, a przede wszystkim dla swojej małej ojczyzny”.
Jak relacjonuje mł. chor. Barbara Furtak-Gałan z Aresztu Śledczego w Świdnicy, takie działania mają też wymiar wychowawczy. Osadzeni nie tylko wykonują zadanie na rzecz innych, lecz także uczą się szacunku do otoczenia i odpowiedzialności za dobro wspólne. W przypadku Jaworzyny Śląskiej to szczególnie wymowne, bo miejsce, które ktoś wcześniej zaśmiecił, wróciło do użytku dzięki wspólnej pracy.
Dwa terminy w roku i PSZOK przy Świdnickiej dają prostą drogę dla odpadów problemowych
Gmina przypomina, że odpady problemowe nie muszą kończyć w krzakach ani przy altanach śmietnikowych. Są odbierane od mieszkańców dwa razy w roku sprzed posesji, zgodnie z harmonogramem wywozu. Można je też zawieźć samodzielnie do Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów przy ul. Świdnickiej 9 w Jaworzynie Śląskiej.
Godziny działania PSZOK są stałe:
- środa – 12.00–17.00
- sobota – 9.00–14.00
To najprostszy sposób, by pozbyć się odpadów legalnie i bez ryzyka, że ktoś później doliczy za to dodatkowy wywóz albo mandat. W Jaworzynie Śląskiej sprawa jest więc jasna: porządek zaczyna się nie od wielkiego sprzątania, ale od tego, gdzie trafia jeden stary fotel, worek z gruzem czy zużyta pralka.
na podstawie: Urząd Miejski w Jaworzynie Śląskiej.
Autor: krystian
