Fałszywy wnuczek znów atakuje - tak oszuści wyciągają oszczędności

Fałszywy wnuczek znów atakuje - tak oszuści wyciągają oszczędności

Telefon o rzekomym przestępstwie wnuka albo dziecka potrafi w kilka minut uruchomić strach i skłonić do oddania pieniędzy. Na tym właśnie opierają się oszuści, którzy podszywają się pod członka rodziny lub policjanta i próbują wymusić gotówkę pod pretekstem uniknięcia odpowiedzialności karnej. Policja ostrzega, że ten schemat nadal działa i wciąż trafia przede wszystkim w starsze osoby.

Przestępcy zaczynają od rozpoznania zachowań ofiary. Wykorzystują wiedzę o ludzkich reakcjach, budują napięcie i wywierają presję czasu, żeby rozmówca nie zdążył spokojnie zweryfikować informacji. Schemat jest powtarzalny - oszust dzwoni, czeka aż odbierająca osoba sama poda imię wnuka albo dziecka, a potem przekazuje dramatyczną informację o rzekomym przestępstwie. Kolejny krok bywa już prosty: po wskazaną kwotę przyjeżdża współpracująca z nim osoba.

“Oszuści “na wnuczka” i “na policjanta” wciąż oszukują starsze osoby.”

Policja przypomina, by w takich sytuacjach nie podawać przez telefon danych osobowych ani adresu. Nie należy też mówić, w jakich bankach trzymane są oszczędności ani na jakich lokatach są ulokowane pieniądze. Funkcjonariusze zalecają, by nie ufać nieznanym rozmówcom i każdą przekazywaną przez nich informację sprawdzać.

W praktyce chodzi o kilka prostych zasad, które mogą przerwać oszustwo, zanim dojdzie do strat:

  • rozłączyć połączenie i zadzwonić ponownie z innego aparatu
  • skontaktować się z innym członkiem rodziny i potwierdzić, czy prośba o pomoc jest prawdziwa
  • nie pobierać gotówki i nie przekazywać jej rzekomym policjantom
  • nie ujawniać nikomu przez telefon wysokości oszczędności ani miejsca ich przechowywania
  • po takim telefonie powiadomić o usiłowaniu wyłudzenia pieniędzy

Policja podkreśla też, że funkcjonariusze nigdy nie prowadzą działań operacyjnych przez telefon, nie żądają poświęcenia oszczędności do jakichkolwiek celów i nie przekazują telefonicznie informacji o prowadzonych działaniach ani danych policjantów biorących w nich udział.

To jeden z najbardziej perfidnych sposobów wyłudzenia, bo oszust nie musi nikogo zastraszać siłą - wystarcza mu strach, presja i kilka minut rozmowy. Właśnie dlatego każdy telefon o rzekomym zatrzymaniu bliskiego powinien zapalić czerwone światło, zanim z domu znikną pieniądze.

na podstawie: KPP Świdnica.