Katarzyna Boni w Świdnicy - rozmowa o klimacie, lęku i szukaniu wyjścia

Katarzyna Boni w Świdnicy - rozmowa o klimacie, lęku i szukaniu wyjścia

FOT. Biblioteka w Świdnicy

W Miejskiej Bibliotece Publicznej im. Cypriana Kamila Norwida w Świdnicy zrobiło się gęsto od tematów, które zwykle nie mieszczą się w lekkiej pogawędce przy wyjściu z sali. 22 maja Katarzyna Boni spotkała się tu z czytelnikami wokół książki „Którędy do wyjścia?”, a rozmowa szybko przeszła od literatury do pytań o to, jak żyć w świecie rozchwianym przez kryzysy 🌍

  • Spotkanie wokół „Którędy do wyjścia?” w Świdnicy pokazało, jak reportaż dotyka codziennego niepokoju
  • Publiczność dopytywała o książki, a na koniec ustawiła się po autografy

Spotkanie wokół „Którędy do wyjścia?” w Świdnicy pokazało, jak reportaż dotyka codziennego niepokoju

Wydarzenie zorganizowano we współpracy z Dolnośląską Fundacją Onkologiczną, a rozmowę prowadził Tomasz Hrynacz. Boni opowiadała o swojej reporterskiej pracy, o dokumentowaniu losów osób dotkniętych katastrofami naturalnymi i konfliktami zbrojnymi, a także o potrzebie zmiany perspektywy na taką, która mocniej uwzględnia świat natury.

To był wieczór, w którym reportaż nie brzmiał jak gatunek z półki, tylko jak sposób opisu rzeczywistości po kolejnym wstrząsie. W centrum znalazły się zmiany klimatyczne, trauma, lęk i bezradność, ale też pytanie o nadzieję i o to, czy da się jeszcze znaleźć język na świat, który ciągle się wymyka 📚

Publiczność dopytywała o książki, a na koniec ustawiła się po autografy

Na sali pojawiły się pytania o proces powstawania książek, kondycję współczesnego reportażu i sposoby radzenia sobie z poczuciem niemocy wobec kryzysu klimatycznego. Po rozmowie został jeszcze ten najbardziej ludzki moment - możliwość zdobycia autografu i krótkiej chwili bezpośredniego kontaktu z autorką.

Takie spotkania w bibliotece zostają na dłużej, bo nie kończą się wraz z ostatnim pytaniem z sali. Zostawiają po sobie kilka myśli, które jeszcze długo pracują w głowie i przypominają, że literatura potrafi dobrze nazywać to, co trudne do uchwycenia na co dzień.

na podstawie: Biblioteka w Świdnicy.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Biblioteka w Świdnicy). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.