Dym z kampera na stacji w Świdnicy - policjanci byli pierwsi na miejscu

Dym z kampera na stacji w Świdnicy - policjanci byli pierwsi na miejscu

FOT. Policja Świdnica

Na jednej ze stacji paliw w Świdnicy z kampera zaczął wydobywać się dym, a chwilę później z pojazdu wybiegły kobiety prosząc o pomoc. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy, którzy akurat wykonywali czynności służbowe, natychmiast ruszyli do działania. To właśnie ich szybka reakcja pozwoliła ograniczyć zagrożenie, zanim na miejsce dotarła straż pożarna.

Do zdarzenia doszło 8 lipca 2026 roku około godziny 11.30. Policjanci z Wydziału Kryminalnego świdnickiej komendy zauważyli zadymienie wydobywające się z kampera stojącego na terenie stacji paliw. Nie czekali na rozwój sytuacji. Od razu zabezpieczyli miejsce i zaczęli gasić źródło zagrożenia przy użyciu dostępnego sprzętu gaśniczego.

Jednocześnie powiadomili służby ratunkowe i zadbali o osoby znajdujące się w pobliżu. Jak ustalono, źródłem zadymienia był akumulator znajdujący się w kamperze. Wspólnie z osobami obecnymi na miejscu policjanci wynieśli akumulator na zewnątrz i umieścili go w pojemniku z wodą, co pozwoliło ograniczyć ryzyko rozwoju pożaru.

Po przyjeździe strażaków działania przejęła straż pożarna. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Ta sytuacja pokazuje, że interwencja mundurowych nie kończy się na rutynowych obowiązkach. Gdy pojawia się realne zagrożenie życia, zdrowia i mienia, liczą się sekundy - i właśnie wtedy policjanci ze Świdnicy zadziałali bez wahania.

na podstawie: KPP Świdnica.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Świdnica). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.