Wielkanocny zając rozruszał Strzegom i zostawił po sobie świąteczny szlak

Na strzegomskich ulicach pojawił się tego dnia zając wielkanocny z barwną ekipą, a zwykły spacer szybko zamienił się w świąteczny korowód. Animatorzy rozdawali drobne upominki, częstowali słodyczami i namawiali do wspólnych zdjęć, więc w kilku punktach miasta zrobiło się głośniej i weselej niż zwykle. W niedzielę 22 marca wydarzenie miało nie tylko bawić, ale też przypomnieć, że Wielkanoc jest już bardzo blisko. Taki sposób świętowania wraca w Strzegomiu co roku i przyciąga zarówno najmłodszych, jak i dorosłych, którzy chętnie dorzucają do niego własny uśmiech.
- Za wielkanocnym zającem szli ci, których Strzegom dobrze zna
- Korowód zatrzymywał się tam, gdzie na co dzień toczy się miasto
- Zwyczaj, który przed świętami łączy zabawę z prostym gestem
Za wielkanocnym zającem szli ci, których Strzegom dobrze zna
W korowodzie obok wielkanocnego zająca pojawili się Krzysztof Kalinowski, Franciszek Piłat, Beata Nejman, Anna Mikulec, Jagoda Nowacka-Wołczek, Paweł Rudnicki, Krzysztof Kaszub, Leszek Niepsuj, Leszek Mikulec i Cezary Włodarczyk. To właśnie taki skład sprawia, że akcja nie wygląda jak jednorazowa inscenizacja, lecz jak dobrze rozpoznawalny zwyczaj, który wraca przed świętami i ma w sobie sporo sąsiedzkiej energii.
Najmocniej widać to było tam, gdzie zatrzymywały się kolejne grupy dzieci. Krótkie spotkania, życzenia i wspólne fotografie budowały atmosferę, która zwykle długo zostaje w pamięci najmłodszych, a dorosłym przypomina, że świąteczny czas może zaczynać się znacznie wcześniej niż przy wielkanocnym stole.
Korowód zatrzymywał się tam, gdzie na co dzień toczy się miasto
Wielkanocna ekipa odwiedziła dzieci w siedmiu punktach Strzegomia. Były to:
- Rynek
- osiedle Kamionka I
- osiedle Kamionka II
- dzielnica Graby
- osiedle Domki
- plac zabaw przy ulicy Koszarowej
- okolice krytej pływalni
Ta trasa pokazuje, że świąteczna akcja nie ogranicza się do jednego miejsca. Zając wraz z towarzyszącą mu grupą docierał do różnych części miasta, od centrum po osiedla, dzięki czemu przedświąteczny nastrój rozlewał się równomiernie, a nie zatrzymywał tylko na jednym placu.
Zwyczaj, który przed świętami łączy zabawę z prostym gestem
Strzegomskie spotkania plenerowe z najmłodszymi mieszkańcami gminy od kilku lat mają już swój rytm i rozpoznawalny charakter. Co roku angażują się w nie zarówno samorządowcy, jak i mieszkańcy, a efekt jest prosty do odczytania: trochę ruchu, kilka słów życzeń, słodycze, upominki i wspólne zdjęcia, które wygrywają z codziennym pośpiechem.
Właśnie w takich drobiazgach widać sens tej akcji. Nie chodzi tu o wielką oprawę, ale o chwilę, w której miasto na moment zwalnia, a przedświąteczny nastrój trafia na ulice zamiast zostać w kalendarzu.
na podstawie: Gmina Strzegom.
Autor: krystian
