Tłusty Czwartek pachnie tradycją – pączki i faworki wracają na stoły w domowym wydaniu

Świdnica dzisiaj pachnie słodko i tłusto – kuchnie amatorskie i klubowe zamieniły się w małe piekarnie, a rozmowy krążą wokół nadzienia i stopnia zrumienienia. W kilku miejscach słychać śmiech i szelest wałków, bo dla wielu to nie tylko deser, lecz krótki powrót do smaków dzieciństwa. W powietrzu miesza się zapach smażonego ciasta i wspomnienia o dawnych recepturach.
- Tłusty Czwartek – jak powstają pączki i faworki według domowych mistrzyń
- Świdnica przy stole – tradycja spotyka codzienność i kilka praktycznych myśli
Tłusty Czwartek – jak powstają pączki i faworki według domowych mistrzyń
Podczas obchodów tego karnawałowego dnia zazwyczaj rządzi prostota i rytuał. W wielu domach i klubach seniora receptury przekazywane są ustnie, a przygotowania zaczynają się na kilka dni przed kulminacją. W praktyce oznacza to dłuższe wyrabianie ciasta i pilnowanie temperatury tłuszczu, aby pączki były puszyste, a faworki cienkie i kruche.
Gospodynie z Klubu Starszaka w Grodziszczu podkreślają, że do tradycyjnego smaku prowadzą konkretne zabiegi:
- użycie prawdziwego tłuszczu – według nich daje najlepszą strukturę,
- świeże drożdże i czas na wyrośnięcie ciasta,
- mąka przesiana wielokrotnie, by ciasto było lekkie,
- nadzienie najczęściej z domowej marmolady śliwkowej lub różanej.
“Żadnych gotowych mieszanek, żadnego piekarnika zamiast tłuszczu”
— gospodynie z Klubu Starszaka w Grodziszczu
W drugiej linii stołu królują faworki – wałkowane tak cienko, iż przez ciasto można niemal przejrzeć gazetę, smażone w bardzo gorącym tłuszczu i posypane grubą warstwą cukru pudru. Dla wielu to równie ważna tradycja co pączki.
Świdnica przy stole – tradycja spotyka codzienność i kilka praktycznych myśli
Tłusty Czwartek przypada zawsze 52 dni przed Wielkanocą – w tym roku oznacza to datę 12 lutego. Dla przypomnienia kalendarzowego warto wiedzieć, że Wielkanoc 5 kwietnia, a Środa Popielcowa 18 lutego zamyka karnawał i otwiera okres postu.
Statystycznie Polak sięga tego dnia po średnio 2–3 pączki, choć nie brakuje osób chwalących się nawet kilkunastoma. To manifest kulinarnego przyzwolenia, ale też szansa na spotkanie — w domu, w klubie seniora czy w małej piekarni. Dla tych, którzy chcą poczuć smak tradycji, kilkanaście praktycznych uwag:
- pączek z marmoladą różaną to klasyka, którą nadal często wybierają miejscowe gospodynie;
- szukając wyrobu domowego, pytać o sposób smażenia i składniki;
- dzielić się — małe porcje pozwalają spróbować więcej smaków bez przesady.
Tłusty Czwartek to krótki przystanek w roku, kiedy warto poświęcić czas na rozmowę przy stole i pozwolić sobie na odrobinę beztroski. Smacznego.
na podstawie: UG Świdnica.
Autor: krystian

