Młodzi z gminy Świdnica i Maldegem odkryli historię Maczka na nowo

Młodzi z gminy Świdnica i Maldegem odkryli historię Maczka na nowo

FOT. UG Świdnica

Na pierwszy rzut oka wyglądało to jak szkolny projekt. W rzeczywistości w gminie Świdnica i belgijskim Maldegem zbudowano coś znacznie trwalszego niż prezentację czy quiz – wspólny język pamięci. Uczniowie z Polski i Belgii weszli w historię 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka tak, jakby była opowieścią o ich własnych miejscach i rodzinach. Z tej opowieści wyłoniło się nie tylko wojenne tło, ale też spotkanie ludzi, którzy potrafią słuchać siebie nawzajem mimo granic i różnych alfabetów codzienności.

  • Pamięć o Maczku zaczęła się od cmentarza w Adegem
  • Lubachów stał się miejscem rozmów, śmiechu i przełamywania barier
  • Uczniowska praca zamieniła historię w żywą opowieść

Pamięć o Maczku zaczęła się od cmentarza w Adegem

Wszystko ma tu swój mocny, historyczny fundament. Samorządowcy z gminy Świdnica od lat jadą do partnerskiej gminy Maldegem na obchody na kanadyjskim cmentarzu wojennym w Adegem, gdzie spoczywają żołnierze wojsk alianckich, w tym 33 Polaków. 31 z nich służyło w 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Polegli podczas walk o Aaltere, Lootenhulle i Axel 9–10 września 1944 roku.

Ten ślad pamięci został mocniej zaznaczony w listopadzie 2024 roku, podczas obchodów 35. rocznicy Mszy Pojednania w Krzyżowej. Wtedy podpisano list intencyjny dotyczący adopcji trzech grobów polskich żołnierzy w Adegem. Do przedsięwzięcia weszli uczniowie Szkoły Podstawowej w Pszennie i Basisschool De Driesprong z Maldegem, przy wsparciu organizacji Belgium-Canada.

Dokument podpisali wójt gminy Świdnica Bartłomiej Strózik, burmistrz Maldegem Koenraad De Ceuninck oraz Frank Raeman z Belgium-Canada. Świadkami byli uczniowie z Pszenna wraz z dyrektor Edytą Jesionek-Skoczylas. Ważnym zapleczem okazała się także publikacja Instytutu Pamięci Narodowej „Zapomniani bohaterowie. Śladami polskich wyzwolicieli: z Arromanches do Wilhelmshaven”, przekazana przez przedstawicieli Punktu Konsultacyjnego Rządu Flandrii w Polsce.

Lubachów stał się miejscem rozmów, śmiechu i przełamywania barier

Przez pięć dni uczniowie z Polski i Belgii mieszkali w Szkolnym Schronisku Młodzieżowym w Lubachowie. To tam najczytelniej widać było sens całego projektu. Młodzi ludzie nie tylko poznawali losy „Czarnych Diabłów”, ale przede wszystkim zaczynali siebie nawzajem oswajać. Dla gości z Maldegem była to pierwsza wizyta w Polsce i zarazem pierwszy pobyt na Dolnym Śląsku.

Program nie ograniczał się do lekcji historii. Były wspólne wyjazdy po gminie Świdnica i Dolnym Śląsku, warsztaty integracyjne, gry zespołowe, wieczory przy ognisku, śpiewanie i próby porozumienia się w języku partnera. W takich chwilach różnica słów szybko ustępuje miejsca gestom, śmiechowi i zwykłej ciekawości drugiego człowieka. Z opisu uczestników i organizatorów wyłania się obraz spotkania, które budowało relacje bez pompy, ale za to konsekwentnie.

Ta część projektu ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać. Dla młodych ludzi z obu stron granicy to doświadczenie, które łączy historię wojenną z czymś bardzo współczesnym – umiejętnością współpracy, słuchania i opowiadania o własnym dziedzictwie bez zadęcia, za to z dumą.

Uczniowska praca zamieniła historię w żywą opowieść

Po zakończeniu pobytu uczniowie przedstawili efekty pracy podczas spotkania w Urzędzie Gminy z wójtem Bartłomiejem Strózikiem, jego zastępcą Tadeuszem Szarwarynem i przewodniczącą Rady Gminy Beatą Szyszką. To był moment, w którym szkolny wysiłek spotkał się z samorządową pamięcią i pokazano, że projekt nie kończy się na wspólnym wyjeździe.

Wcześniej młodzi uczestnicy przez ponad rok pracowali online na platformie eTwinning. Do współpracy dołączyła także Szkoła Podstawowa nr 9 w Dzierżoniowie, reprezentowana przez Annę Szczepaniak. Wspólnie przygotowywali publikację o żołnierzach 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka, odkrywając losy ludzi, którzy 80 lat temu wyzwalali Europę Zachodnią, a po wojnie nie mogli wrócić do Polski pozostającej pod komunistycznym zniewoleniem. Zostali na emigracji w Belgii, Flandrii i Holandii.

Z tego wyrasta praktyczny efekt dla kolejnych pokoleń. Uczniowie nie zamykają historii w archiwum. Tworzą interaktywne quizy, opowiadają o niej rówieśnikom, przygotowują wystawy i następne działania. Dzięki temu groby w Adegem przestają być anonimowe, a nazwisko Maczka brzmi coraz wyraźniej także poza Polską. Właśnie w tym projekcie widać największą wartość takiej współpracy – pamięć nie staje się dekoracją, tylko zadaniem, które młodzi biorą na siebie zaskakująco dojrzale.

na podstawie: UG Świdnica.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UG Świdnica). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.