Sześć medali i dwa finały przed czasem. Młodzi fighterzy z Jaworzyny Śląskiej błysnęli w Wołowie

Sześć medali i dwa finały przed czasem. Młodzi fighterzy z Jaworzyny Śląskiej błysnęli w Wołowie

FOT. Urząd Miejski w Jaworzynie Śląskiej

Na macie w Wołowie nie było miejsca na przypadek. Zawodnicy Fighter Klubu Jaworzyna Śląska wrócili stamtąd z sześcioma medalami, a dwa finały Sandry Rzezińskiej zakończyły się jeszcze przed czasem. Każdy z czworga reprezentantów gminy stanął na podium, co w takiej stawce mówi samo za siebie. To był weekend, który przyniósł nie tylko krążki, ale też wyraźny sportowy sygnał z Jaworzyny Śląskiej.

  • Cztery osoby i sześć miejsc na podium
  • Turniej dał nie tylko medale, ale i sportowe obycie

Cztery osoby i sześć miejsc na podium

Podczas Międzynarodowych Mistrzostw, VI Memoriału Shihana Leo Lipińskiego, Karate IGKKF & Kickboxing WKA w Wołowie jaworzyński klub wystawił czworo zawodników. Efekt był bardzo konkretny – każdy wrócił z medalem, a łączny dorobek zamknął się na sześciu krążkach.

Najwięcej powodów do satysfakcji miał start Sandry Rzezińskiej. W kategorii dzieci starsze do 60 kg zajęła pierwsze miejsce zarówno w semi contact, jak i w kick light. Oba finały rozstrzygnęła przed czasem, co pokazuje, że nie chodziło wyłącznie o punktowanie, ale o wyraźną przewagę w ringu.

Z kolei pozostali zawodnicy dołożyli do wyniku swoje:

  • Jurek Wasyliszyn – dwa drugie miejsca w kategorii kadet do 51 kg, w kick light i semi contact
  • Igor Karniej – brązowy medal w K1 ring w kategorii junior do 72 kg
  • Antoni Pasikowski – złoto w kick light w kategorii dzieci starsze do 45 kg
  • Sandra Rzezińska – dwa pierwsze miejsca w semi contact i kick light w kategorii dzieci starsze do 60 kg

W takim zestawieniu widać nie tylko pojedyncze sukcesy, ale też równą pracę całej grupy. Dla klubu z Jaworzyny Śląskiej to wynik, który buduje pozycję już nie jednym nazwiskiem, lecz szerzej – całym składem.

Turniej dał nie tylko medale, ale i sportowe obycie

Po zawodach trener Przemysław Pasikowski podkreślił, że start w Wołowie był dla zespołu czymś więcej niż tylko walką o podium.

„Przywozimy kolejne doświadczenie, obycie z atmosferą turniejową, nowe znajomości. Dziękujemy rywalom za dobrą i zdrową rywalizację, gratulujemy sukcesów i do zobaczenia na kolejnych zawodach” – relacjonuje trener.

To ważny głos, bo w sportach walki sam medal nie zamyka tematu. Liczy się także odporność, oswojenie z presją i umiejętność wejścia na matę bez zbędnego szumu. Właśnie takie starty budują zawodników na dłuższą metę, a w przypadku jaworzyńskiego klubu widać, że młodsze roczniki coraz śmielej zbierają turniejowe doświadczenie.

na podstawie: Gmina Jaworzyna Śląska.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miejski w Jaworzynie Śląskiej). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.