Przedszkolaki z Witoszowa Dolnego zamieniły świąteczne spotkanie w wodną zabawę

FOT. UG Świdnica
W Przedszkolu w Witoszowie Dolnym wielkanocne świętowanie zaczęło się od uśmiechów, a skończyło na tym, czego nikt nie chciał ominąć – lania wodą zgodnie z tradycją śmigusa-dyngusa. Do dzieci przyszli przedstawiciele gminy Świdnica, ale to najmłodsi szybko przejęli scenę i nadali spotkaniu własny rytm. Występy, życzenia i zwykła, szczera radość stworzyły obraz świąt, który nie potrzebował żadnej oprawy poza dziecięcą energią.
- Gminni goście trafili w miejsce, gdzie święta zaczynają się od dziecięcej radości
- Śmigus-dyngus przypomniał, że tradycja najlepiej smakuje w śmiechu
- Słodki upominek i słowa wdzięczności zamknęły spotkanie
Gminni goście trafili w miejsce, gdzie święta zaczynają się od dziecięcej radości
Na zaproszenie przedszkolaków do Witoszowa Dolnego przyszli wójt gminy Świdnica Bartłomiej Strózik, jego zastępca Tadeusz Szarwaryn, sekretarz gminy Jadwiga Generowicz oraz Magdalena Bajor, kierownik Działu Spraw Obywatelskich i Administracji. W przedszkolnej sali nie było dystansu ani oficjalnego chłodu – od początku dominowała atmosfera przygotowana przez dzieci, które potraktowały gości jak uczestników własnego świątecznego przedstawienia.
Najmłodsi zaprezentowali program złożony ze śpiewu, tańców i wierszyków. Pojawiły się też życzenia, wypowiadane prosto i bez szkolnej maniery, ale właśnie przez to mocniej wybrzmiewające. W takim wydaniu Wielkanoc nie jest tylko datą w kalendarzu, lecz zbiorem drobnych gestów, które dzieci zapamiętują na długo: strojenia koszyczków, malowania jajek i wspólnego tworzenia pisanek z rodziną.
Śmigus-dyngus przypomniał, że tradycja najlepiej smakuje w śmiechu
Prawdziwy przełom nastąpił wtedy, gdy przyszedł czas na śmigusa-dyngusa. Przedszkolaki zadbały o to, by goście nie opuścili sali „suchą stopą”, a woda szybko stała się częścią zabawy, a nie dodatkiem do programu. Zgodnie z wielkanocnym zwyczajem nie zabrakło śmiechu, lekkiego zamieszania i tej charakterystycznej iskry, która pojawia się tylko wtedy, gdy tradycja jest przeżywana, a nie odhaczana.
Dzieci opowiadały też, co najbardziej lubią w świętach. W ich odpowiedziach wracały przede wszystkim kolorowe przygotowania, rodzinne dekorowanie pisanek oraz ciepła, świąteczna atmosfera. Nie bez znaczenia okazały się również tradycyjne potrawy, które dla najmłodszych są częścią wielkanocnego porządku równie ważną jak zajączki czy koszyczki.
Słodki upominek i słowa wdzięczności zamknęły spotkanie
W podziękowaniu za występy i zaproszenie dzieci otrzymały słodkości. Bartłomiej Strózik przekazał także życzenia przedszkolakom i ich opiekunkom, dziękując za przygotowanie całego wydarzenia. To właśnie w takich momentach widać, jak dużo znaczy zwykła obecność dorosłych w ważnych dla dzieci chwilach – nie jako oficjalny obowiązek, ale jako realne współuczestnictwo w ich święcie.
Spotkanie w Witoszowie Dolnym zostawiło po sobie prosty, ale wyraźny obraz: Wielkanoc najmocniej wybrzmiewa tam, gdzie łączy pokolenia, pozwala pielęgnować tradycję i daje miejsce na dziecięcą spontaniczność. W przedszkolu wystarczyło kilka piosenek, trochę wierszyków i odrobina wody, by zwykły dzień zamienił się w małe, ciepłe święto.
na podstawie: Gmina Świdnica.
Ostatnie Artykuły

Budynki komunalne w Nowym Jaworowie i Witkowie przechodzą pełną przemianę

Świdnickie Dni Ziemi 2026 - biblioteka zamienia dzieci w tropicieli przyrody

Dęby wchodzą do lasu, a Żarów znów sadzi z leśnikami i myśli o przyszłości

Rummikub rozgrzał bibliotekę w Świdnicy. Gracze już celują w mistrzostwa

Maj Poetycko w Świdnicy - biblioteka szuka wierszy z charakterem

Targi we Wrocławiu zamieniły lekcję geografii w żywą rozmowę po angielsku

Żarów otwiera rozmowę o południowej części miasta i przyszłym planie zabudowy

Przedszkolaki z Witoszowa Dolnego zamieniły świąteczne spotkanie w wodną zabawę

Pół wieku SOSiR-u w zdjęciach i planszach, które cofają Świdnicę w czasie

Świdnicka biblioteka otwiera rozmowę o świecie - i zaczyna od USA

Uczniowie z Grodziszcza błysnęli w powiatowym konkursie językowym

Remont odetnie drogę między Makowicami a Krzyżową na dwa dni

Bokserzy z Jaworzyny Śląskiej przywieźli z Wałbrzycha dwa medale

