[PIŁKA RĘCZNA] TS Zew Świebodzin – ŚKPR Świdnica 28:25. Remis do półmetka w I Lidze Mężczyzn (Grupa B)

[PIŁKA RĘCZNA] TS Zew Świebodzin – ŚKPR Świdnica 28:25. Remis do półmetka w I Lidze Mężczyzn (Grupa B)

Rozstrzygnięcie przyszło w drugiej połowie. Gdy po trzydziestu minutach na tablicy było 11:11, ŚKPR Świdnica miał pełne prawo myśleć o wywiezieniu punktów ze Świebodzina. W kolejnych trzydziestu minutach skuteczniejszy okazał się jednak TS Zew Świebodzin. Gospodarze wygrali tę część 17:14, a całe sobotnie spotkanie 6. kolejki I Ligi Mężczyzn (Grupa B) zakończyło się wynikiem 28:25. Dla świdniczan to porażka tym bardziej dotkliwa, że na półmetku meczu nic jeszcze nie było przesądzone.

Remis, który trzymał ŚKPR w grze

Przed wyjazdem różnica między drużynami w tabeli była wyraźna. Zew zajmuje pierwsze miejsce z 16 punktami, ŚKPR jest dwunasty i ma ich pięć. Sam układ pierwszej połowy nie przypominał jednak jednostronnego starcia lidera z zespołem z dalszej części stawki. Jedenaście bramek po obu stronach oznaczało, że goście dotrzymali gospodarzom kroku przez połowę spotkania. To właśnie ten wynik dawał świdnickim kibicom powód, by z uwagą śledzić dalszy przebieg meczu.

O poszczególnych akcjach nie trzeba dopowiadać więcej, niż mówią liczby. Do remisu 11:11 ŚKPR potrzebował takiej samej liczby trafień jak lider, lecz po powrocie do gry ten układ się zmienił. Zew zdobył w drugiej połowie 17 bramek, a świdniczanie 14. Trzy trafienia różnicy z tej części spotkania stały się zarazem końcową różnicą między zespołami. Mecz, który przez trzydzieści minut nie miał zwycięzcy, zamknął się wynikiem korzystnym dla gospodarzy.

Lider znalazł przewagę w drugiej połowie

Z perspektywy ŚKPR najbardziej szkoda tego, że dobrego wyniku z pierwszej części nie udało się utrzymać do ostatniego gwizdka. Przy stanie 11:11 świdniczanie byli w grze o ligową zdobycz; ostatecznie wrócili z wyjazdu bez niej. Zew wykonał w drugiej połowie dokładnie tyle, ile potrzebował: zdobył trzy bramki więcej od rywali i nie pozwolił, by remis z półmetka przełożył się na podział punktów.

Sobotni rezultat wpisuje się też w bilans obu drużyn w tym sezonie. Świebodzinianie mają pięć zwycięstw i jedną porażkę, a ich bilans bramek wynosi 180:164. ŚKPR wygrał dwa mecze i przegrał cztery, przy bilansie 180:211. Uwagę zwraca identyczna liczba zdobytych bramek – 180. Różnica leży po stronie strat: świdniczanie stracili ich dotąd o 47 więcej niż lider. Wynik 28:25 pokazuje więc nie brak możliwości zdobywania goli, lecz to, jak niewielki margines błędu mają goście w starciach z czołówką.

Zew nie przystępował do tego spotkania bez ligowych doświadczeń, w których wynik pozostawał otwarty. We wrześniu wygrał u siebie ze Spartą Oborniki 34:30. Na początku października zremisował z Tęczą Kościan 29:29, po czym przegrał serię rzutów karnych i zdobył jeden punkt. Tym razem także po pierwszej połowie był remis, ale dalsza część należała pod względem bramek do gospodarzy.

Dla świdniczan była to również kolejna nieudana próba przełamania serii w bezpośrednich spotkaniach. Pięć poprzednich meczów z Zewem wygrała drużyna ze Świebodzina. Ostatnio, 22 lutego tego roku, gospodarze zwyciężyli 31:27. Sobotni wynik przedłużył tę serię do sześciu wygranych Zewu z rzędu.

ŚKPR może wracać myślami przede wszystkim do remisu 11:11 – przez połowę meczu lider nie miał nad nim przewagi. W tabeli pozostaje jednak konkret: Zew jest pierwszy z 16 punktami, a świdnicka drużyna dwunasta z pięcioma. W Świebodzinie goście pokazali, że potrafią dotrzymać kroku liderowi. Tym razem nie wystarczyło to na cały mecz.

TS Zew ŚwiebodzinStatystykaŚKPR Świdnica
28Bramki25
11I połowa11
17II połowa14
1Pozycja12
16Punkty5
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły