Od Wołynia do Lutomi. Najstarsza mieszkanka gminy Świdnica ma 107 lat

Od Wołynia do Lutomi. Najstarsza mieszkanka gminy Świdnica ma 107 lat

FOT. Gmina Świdnica

107 lat życia to w historii Heleny Koprowskiej droga przez kilka miejsc i pokolenia rodziny. Najstarsza mieszkanka gminy Świdnica świętowała jubileusz w gronie bliskich. W jej biografii są dzieciństwo na Wołyniu, wojenne przesiedlenia i nowy dom w Lutomi. Mając 106 lat, oddała głos w wyborach.

  • Jubileusz Heleny Koprowskiej świętowano w gronie rodziny
  • Wojna zmusiła ją do ucieczki i kolejnych przeprowadzek
  • Rodzina liczy cztery pokolenia, a zupa ma być pożywna

Jubileusz Heleny Koprowskiej świętowano w gronie rodziny

Z bukietem kwiatów i życzeniami do jubilatki przyjechał zastępca wójta gminy Świdnica Tadeusz Szarwaryn. Podczas kameralnego spotkania dziękował jej za długie życie, mądrość, pracowitość i pamięć o wydarzeniach minionych lat.

Rodzina podkreśla, że Helena Koprowska zachowuje pogodę ducha i jasność umysłu. Jubileusz stał się okazją do wspomnień o bliskich i dawnych czasach. Udział w wyborach w wieku 106 lat to konkretny przykład jej zaangażowania w życie publiczne.

Więcej aktualności z Świdnicy znajdziesz na stronie głównej swidnicanews.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na swidnicanews.pl/wydarzenie.

Wojna zmusiła ją do ucieczki i kolejnych przeprowadzek

Helena Koprowska urodziła się w Marianówce na Wołyniu. Wychowywała się z czterema siostrami i dwoma braćmi. W wieku 19 lat wyszła za mąż za Józefa Koprowskiego. W Marianówce urodziły się ich córka i dwóch synów.

Rodzina uciekła z Wołynia do Zdołbunowa. Podczas tych dramatycznych wydarzeń zginęła matka Heleny. Po wybuchu wojny jej mąż został powołany do służby, a ona została sama z trójką małych dzieci. Potem rodzinę wywieziono w towarowym wagonie do Polski Centralnej, w okolice Hrubieszowa.

Gdy mąż wrócił z wojny, Koprowscy przenieśli się na ziemie odzyskane, do Lutomi. Tam urodził się ich trzeci syn, Jerzy, z którym Helena mieszka do dziś.

Rodzina liczy cztery pokolenia, a zupa ma być pożywna

Dziś jubilatka cieszy się obecnością 10 wnuków, 17 prawnuków i 4 praprawnuków. Długowieczność mogła odziedziczyć po ojcu, który dożył 95 lat.

Za swój sekret Helena Koprowska uznaje miłość najbliższych. Ma też sprawdzone upodobania kulinarne: lubi mięso, czasem sięga po śledzie, a zupa powinna być gęsta i pożywna.

„żeby w zęby nie kłuła” – tak Helena Koprowska opisuje zupę, którą lubi.

Od lat używa również kremu NIVEA. Przy jubileuszu nie zabrakło życzeń zdrowia, sił i kolejnych lat spędzonych w otoczeniu rodziny.

na podstawie: UG Świdnica.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Świdnica). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji