Świdnica: ciężarówka może nie widzieć pieszego. Kilka metrów decyduje

Świdnica: ciężarówka może nie widzieć pieszego. Kilka metrów decyduje

Świdniccy policjanci ostrzegają przed sytuacjami, w których pieszy lub kierowca samochodu osobowego znajduje się w martwym polu ciężarówki. Kierowca dużego pojazdu może nie zauważyć osoby tuż przed maską, z boku albo z tyłu pojazdu. Ta wiedza może zapobiec wypadkowi.

Kierowca ciężarówki, wozu strażackiego czy śmieciarki ma dobrą widoczność do przodu i do tyłu, ale nie obejmuje ona całej przestrzeni wokół pojazdu. Widoczność przed kabiną zaczyna się dopiero około 2-3 metrów przed pokrywą komory silnika. Tuż przed pojazdem oraz w części bocznych i tylnych stref powstaje martwe pole, w którym pieszy lub samochód osobowy może pozostać niezauważony.

W ograniczeniu tej strefy pomagają dodatkowe lusterka umieszczone nad przednią szybą. Nie zapewniają jednak kierowcy pełnego obrazu sytuacji z boku i z tyłu pojazdu. Dlatego osoba zamierzająca wejść na przejście przed stojącą ciężarówką powinna upewnić się, że kierowca ją widzi.

Świdniccy policjanci zwracają uwagę także na kierowców samochodów osobowych. Podczas jazdy obok ciężarówki na drodze z dwoma pasami ruchu oraz w trakcie wyprzedzania powinni możliwie szybko opuścić martwe pole widzenia kierowcy dużego pojazdu.

„Każdy świadomy kierowca i pieszy powinien zdawać sobie sprawę z tego, co to jest i jak kształtuje się martwe pole dla kierowcy dużej ciężarówki. Ta wiedza, choć wydaje się specjalistyczna, może uratować życie” - podkreśla asp. Magdalena Ząbek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świdnicy.

To jeden z tych drogowych szczegółów, które łatwo zlekceważyć, a których skutki mogą być natychmiastowe i tragiczne. Pieszy stojący kilka metrów przed ciężarówką nie może zakładać, że skoro widzi kabinę, kierowca również go widzi. Towarzystwo dużego pojazdu wymaga szczególnej ostrożności, nie pewności siebie.

na podstawie: KPP Świdnica.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji