Miedziane maski i rzemiosło w Strzegomiu. W Karmelu trwa wyjątkowa wystawa

Miedziane maski i rzemiosło w Strzegomiu. W Karmelu trwa wyjątkowa wystawa

W CAS „Karmel” w Strzegomiu nie ma pośpiechu. Zamiast tego są miedź, precyzja i twarze, które trzeba było wydobyć z metalu krok po kroku. Podczas czerwcowego wernisażu Patryk Nieczarowski pokazał prace łączące rzeźbę, płatnerstwo i historyczne rzemiosło. To wystawa, która dobrze pokazuje, jak daleko może zajść pasja, gdy spotka się z cierpliwością i warsztatem.

  • Wernisaż, który przyciągnął miłośników sztuki i rzemiosła
  • Najpierw glina, potem miedź. Tak powstają maski Patryka Nieczarowskiego

Wernisaż, który przyciągnął miłośników sztuki i rzemiosła

W Strzegomiu pojawiła się propozycja dla tych, którzy w sztuce szukają nie tylko efektu, ale też śladu pracy ludzkich rąk. Podczas wernisażu 12 czerwca w CAS „Karmel” spotkali się mieszkańcy zainteresowani twórczością lokalnych artystów, a także osoby, które przyszły zobaczyć, jak wygląda nowoczesne spojrzenie na tradycyjne rzemiosło.

Autorem ekspozycji jest Patryk Nieczarowski – rzeźbiarz, płatnerz i rekonstruktor historyczny. Sam zestaw tych trzech ról dobrze oddaje charakter pokazanych prac. To nie jest sztuka powstająca z przypadku. Każdy element wymaga wiedzy o materiale, wyczucia formy i cierpliwości, której nie da się zastąpić szybkim efektem.

Wystawa od początku budzi zainteresowanie także dlatego, że łączy różne porządki. Z jednej strony jest tu rzemieślnicza dyscyplina, z drugiej wyraźna artystyczna swoboda. Taki układ przyciąga uwagę, bo pozwala zobaczyć, jak z metalu można wydobyć coś więcej niż tylko dekorację.

Najpierw glina, potem miedź. Tak powstają maski Patryka Nieczarowskiego

Najmocniej zapadają w pamięć miedziane maski. Wśród nich są odwołania do postaci kojarzonych z polską sceną muzyczną, ale każda z prac ma własny charakter i własny rytm. Nie są seryjnymi obiektami. To dzieła budowane etapami, z dbałością o detal, gdzie jeden błąd mógłby zmienić cały zamysł.

Proces zaczyna się od modelu z gliny. Dopiero na jego podstawie powstaje dalsza forma i kolejno nakładane są następne warstwy pracy nad materiałem. Właśnie ten etapowy sposób tworzenia najlepiej pokazuje, dlaczego takie realizacje zajmują wiele godzin. Tu nie ma miejsca na przypadek ani skrót.

Nieczarowski zwraca uwagę także na znaczenie samej miedzi. W jego ujęciu materiał ten od dawna kojarzy się z kobiecością, pięknem, delikatnością i elegancją. Te cechy stara się wydobywać w swoich pracach, nadając im wyrazisty, a zarazem subtelny charakter.

Ekspozycję „Miedź jest kobietą” można oglądać w siedzibie CAS „Karmel” w Strzegomiu do końca lipca, w godzinach funkcjonowania placówki. To jedna z tych wystaw, które nie tylko pokazują gotowe obiekty, ale też przypominają, ile pracy kryje się za każdym przedmiotem wykonanym ręką artysty.

na podstawie: Gmina Strzegom.